Miesięczne archiwum: Kwiecień 2016

Better Call Saul 2×09 „Nailed”

Aj aj też Jimmy. Niby fajnie, dowalił Chuckowi, way to go Jimmy!, ale tylko osób przy tym oberwało. Chuck, Hamlin, ich cała firma, Kevin, Paige, Mesa Verde, Lance, Ernesto (być może są świadkami czyjejś śmierci).

Przyznam, że kiedy patrzyłam jak Chuck upiera się przy swoim na przesłuchaniu to go znowu nie lubiłam. Jak on nie mógł uwierzyć, że zrobił błąd. Ale kurde on błędu nie zrobił. Ma rację – to Jimmy! Jak zawsze, to Jimmy.

Kim była rewelacyjna w tym odcinku. Continue reading Better Call Saul 2×09 „Nailed”

Trzy dni z życia agenta Secret Service

Gasną światła, padają strzały, prezydent Korei Południowej znika bez śladu. Zaczynają umierać ludzie, po okolicy krążą dziwne furgonetki, a agent secret service, który musi to wszystko ogarnąć, tylko co pochował ojca.

I wiele wskazuje na to, że śmierć jego rodzica miała dużo wspólnego ze zniknięciem pana prezydenta, a także z tajnym dokumentem z ’98 roku, na którym wiele osób chce położyć swoje łapy.

A to oznacza, że oglądałam kolejny koreański serial i będę o nim teraz opowiadać :D

Image and video hosting by TinyPic

spoilery na biało

Continue reading Trzy dni z życia agenta Secret Service

Better Call Saul 2×08 „Fifi”

Chuck to menda! Zakrzyknie wielu fanów serialu (w tym ja, w trakcie oglądania), ale czy aby tak do końca?

Jimmy i Kim powoli zaczynają budować swoją wspólną-oddzielną praktykę. Chuck odstawia Slippin Jimmy’ego, a Mike i jego wnuczka wspólnie szykują zasieki – czyli odcinek „Fifi”

„Fifi” jak się okazuje to machina wojenna, którą Jimmy wykorzystał do kolejnego przekrętu. Jakiego? Jeszcze nie wiemy. Ale na pewno będzie zabawnie. Continue reading Better Call Saul 2×08 „Fifi”

Ulubione sceny: Rocky Horror Picture Show

Kultowy film, to trzeba napisać, choć osobiście nie lubię używać tego słowa. Mam kilka ulubionych piosenek, ale zacznę od takiej może mniej oczywistej – Eddie’s Teddy.

W ogóle, cała scena przy kolacji jest moją ulubioną, a już moment jak Riff Raff i Magenta nakładają do stołu, albo jak Frank kroi pieczeń to boki zrywać.

Podobno można śpiewać razem

Und I did :D