Miesięczne archiwum: Wrzesień 2016

Outsider (nie ważny) Rozdział 1

Bez większego gadania. Napisałam 7 rozdziałów i uznałam, że muszę zacząć od początku. Szkoda jednak trzymać wszystko w szufladzie, bo każda informacja jest zwrotna. Nawet jeśli ta wersja Outsidera jest już porzucona.

Enjoy!

Zielony? Czerwony? Który to będzie tym razem? Brus poczuł jak kropla potu spłynęła mu po karku. Właśnie uświadomił sobie, że za każdym razem kiedy zadaje sobie te pytania obiecuje, że to już ostatni raz; że nigdy do tego nie wróci, bo tak nie można żyć. Ciągły stres, skoki adrenaliny, poczucie, że następny gest może być tym ostatnim w karierze. Świadomość nieodwracalnych skutków swojej decyzji. I za każdym razem ruga się w myślach, że znowu pozwolił sobie znaleźć się w tej sytuacji. Czerwony? Czy jednak zielony? Continue reading Outsider (nie ważny) Rozdział 1

Żeby zbudować nowy świat, trzeba zniszczyć stary

Doszło w moim życiu do sytuacji, kiedy wyrwana z zamyślenia pytanie „nad czym tak dumasz?” jedyną słuszną i prawdziwą odpowiedzią było „jak zniszczyć świat!”

I nie. Nie Planuję być villanem, który chce rządzić ludzkością, ale założyłam sobie, że fabuła Outsidera będzie działa się w przyszłości, kiedy Ziemia nie jest miejscem, które znamy. I żeby stworzyć ten nowy świat, muszę zniszczyć obecny :)

A nie jest to łatwe. Powstało już tyle wizji post apokaliptycznej, dystopicznej przyszłości, z podziałem na złych bogatych i dobrych, uciśnionych biednych, że naprawdę nie jest łatwo stworzyć coś nowego, nie trącącego kliszą.

Siedzę więc, i dumam, jak przeprowadzić zagładę, by wyłonił mi się jakiś zalążek oryginalnej wizji przyszłości.

Nie chcę pisać, że przegrywam tę walkę, ale i do zwycięstwa mi daleko.

Pewnie, znowu będę przepisywać te siedem rozdziałów, które mam :(

Nie chodź! Biegaj!

Wbrew pozorom wpis nie będzie o zachęcaniu do joggingu a o koreańskim variety show – Running Man: Don’t walk! RUN!

Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem tego, jak Koreańczycy potrafią promować swój kraj, kulturę, swoje gwiazdy i gwiazdeczki. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że na zapowiedź chociażby jednego z boy bandów reaguję jak piszcząca nastolatka, choć nie słyszałam ani jednej ich piosenki? A no tak, że chłopaki nie raz już gościli w Running Manie i okazali się być bardzo zabawną i udaną ekipą! A takich przykładów jest dużo więcej.

Continue reading Nie chodź! Biegaj!

Lipiec i sierpień 2016 na ekranie i update

Dawno nie pisałam z prostej przyczyny – w lipcu i sierpniu pochłonęło mnie pisanie Outsidera a także znalazłam nowego odmóźdzacza, jakim jest genialne koreańskie variety show, Running Man. O jednym i o drugim będzie w oddzielnych wpisach, ale na razie sprawozdanie z ekranu. A filmowo było na nim niewiele:

Lipiec 2016:

1. Druga Twarz

CIA i FBI pracują razem nad sprawą morderstwa pewnego senatora. Film nie dla tych, którzy lubią myśleć i słuchać. Fatalnie udźwiękowiony, to raz. A dwa – okrutnie czytelny. Sam tytuł, nie ważne czy polski czy oryginalny, jest już dużą wskazówką, a wielkiego twistu fabularnego można się domyśleć od razu. Raczej na bezmózgie wieczory. 6/10

Continue reading Lipiec i sierpień 2016 na ekranie i update