Spoczywaj w pokoju Chesterze!

Wczoraj, 20 lipca 2017 roku, Chester Bennington, wokalista zespołu Linkin Park został znaleziony martwy. Muzyk popełnił samobójstwo po latach walki z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków oraz depresją.

Czytam te słowa, nagłówki i wiadomości od wczoraj i do mnie nie dociera. Jestem numb, i to nawet nie jest przytyk do jednej z piosenek Linkinów. Chciałabym stworzyć jakiś sensowny wpis wspominający Chestera, ale ja wciąż nie bardzo wierzę w to, co się stało.

Linkin Park pomogli milionom nastolatków przetrwać tę niezręczną fazę zwaną dorastaniem. Każdy! Każdy czujący się jak outsider w ich tekstach mógł znajdować siebie. Swoje myśli i wiele wątpliwości, które za nas na głos wykrzykiwał właśnie Chester. Dla wielu ludzi w moim wieku, i młodszych, stał się naszym głosem. Nawet jeśli mój angielski był daleko od nawet komunikatywnego, teksty Linkinów tłumaczone w Bravo były odskocznią od wszystkiego i były zrozumiałe. To w nich, jako w jednych z pierwszych usłyszałam siebie. Oni mi naprawdę pomagali. Hek, liceum! Wciąż lubiłam wracać do największych hiciorów. Szczególnie tych z Meteory i Hybryd Theory. Numb, In The End, Points Of Authoryty, Somewhere I Belong … można wymieniać bez końca. Nawet te już bliższe ostatnim, szczególnie Leave Out All The Rest, które dziś nabiera nowego znaczenia.

A właściwie – każda z ich piosenek nabiera nowego znaczenia.

Depresja to poważna choroba. Szkoda, że wciąż tak lekceważona. Z tekstów Linkin Park naśmiewano się, że to zespół, nawijający o problemach, które przechodzisz w liceum. Podobnie myśli się wciąż o depresji. Że to tylko humory. Że trzeba wziąć się w garść, wyjść do ludzi, pobiegać i będzie lepiej. Ogarnąć się i przestać się mazać. Każdy kto tak uważa nigdy nie zaznał myśli depresyjnych i takim osobom szczególnie zazdroszczę. Wierzcie mi – cieszcie się! Ale jednocześnie posłuchajcie tych, którzy mieli z tym do czynienia. Dorosły facet, żonaty i dzieciaty. Wydający się mieć wszystko dalej jest w stanie czuć się jak zagubiony nastolatek do tego stopnia, że odbiera sobie życie. To nie są fanaberie jednostek. To jest prawda.

Najsmutniejszym jest, że to własnie te osoby, które wydają się zadowolone najczęściej cierpią na tę okropną chorobę. Jesteś wtedy w stanie uśmiechać się do innych. Pocieszać ich. Zajmować się ich sprawami. Nawet żyć, żeby zagłuszać wewnętrzny ból, ale on w końcu dopadnie. Pustka i nijakość. Otoczenie nie daje radości, bo nie rozumie. Bo nie jest wszystkim.

I will never know myself untill i do this on my own!

Chester wykrzykiwał za pokolenie że ma dość. Chciał znaleźć siebie i miejsce, do którego należy. On czuł tę pustkę i otępienie. Chciał wybrać wszystko, co w nim siedziało i wyrzucić to jak najdalej. Może trochę samolubnie, ale myślałam, że Linkin Park będą zawsze. I zawsze będą za mnie krzyczeć o tym, co mnie wkurza i boli. Skoro za rękę przeprowadzali moje pokolenie i to następnie przez dojrzewanie, to zrobią to jeszcze przynajmniej raz. Chester swoimi piosenkami uratował wiele istnień.

Oprócz swojego :(

Na końcu to i tak nie będzie ważne.

Kurdę, będzie Chester! Będzie cholernie ważne! Razem z nim umarła olbrzymia część dzieciństwa. Słuchanie Linkin Park – zespołu, który katalizował złe uczucia i depresję już nie będzie takie samo. Nigdy.

Naprawdę nie potrafi napisać niczego składnego. Może jak dotrze do mnie co się stało.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>