Archiwa kategorii: Co mnie bulwersuje?

Nielubiane motywy, czyżby?

Od kilku dni katuję praktycznie bez przerwy youtubowe filmiki traktujące o nielubianych, wyświechtanych i ogólnie nie do zniesienia wątkach w książkach dla młodych dorosłych, ale jak wiadomo – treść często wychodzi na filmy i seriale.

Koniec końców chodzi o pewnego rodzaju rozwiązania fabularne, wątki i powtarzające się motywy fikcyjnych historii, które odbiorcy mają po dziurki w nosie.

Continue reading Nielubiane motywy, czyżby?

„Najfajniejsze 1-5 w historii naszej piłki.”

Oglądam sobie wczoraj grzecznie mecz Realu z Legią, i niefortunnie się składa, w moim towarzystwie wszyscy pozostali są za Legią.

To znaczy, za „mistrzem Polski”. Bo tak na co dzień, to Legii nie tylko nie oglądają, a wręcz jej nie lubią i mają za „starą ku*wę”.

Oglądamy więc sobie, trwa druga połowa. Mówię, że „może wasza drużyna gra względnie niezły mecz, bo moja to gra fatalnie”.

Dowiedziałam się: „Mają upokorzyć mistrza Polski żebyś była zadowolona?”

Cóż …

W trakcie meczu, jak i po nim, w mediach dość radosny czas. Piłkarze i dziennikarze są dumni, wracają z podniesioną głową, historyczny sukces w postaci gola w Lidze Mistrzów, może i 5-1 ale po walce i wstydu nie było.

I ja teraz tak się zastanawiam, czy bardziej upokarzającym nie jest fakt, że łomot 5-1 z drużyną, która Legię tak okrutnie zlekceważyła i olała jest sukcesem? Piłkarze Realu więcej energii i zaangażowania wkładają w poranną kupę niż we wczorajszy mecz. Część pewnie nie musiała iść pod prysznic po gwizdku. Wyszli, pokopali, brakowało, by Benzema w trakcie strzelił sobie selfika a Navas rozłożył leżak w polu karnym i popijał drinka.

Już nie wspominam o występie kiboli przed meczem …

I to wszystko jest sukcesem?

Real swoim zachowaniem na boisku, i wynikiem jaki zdobył, upokorzył Legię.

Ja wolałabym, gdyby potraktowali ten mecz poważnie. Było by tak strasznie wyżej? Wątpie. Ale dostać tylko 5-1 z Realem grającym na serio, to dopiero byłby powód do dumy.

Niektóre rzeczy nigdy się nie zmienią.

Niedługo minie 20 lat od dnia, w którym zamordowany został Tupac Shakur.

W 1996 roku byłam dwunastoletnią biała dziewczyną mieszkającą na Podlasiu, więc można się domyślać, że szczególnie nie pasował do targetu jego twórczość.

Z czasem się to zmieniło i zostałam fanką.

Wszystko za sprawą jednej piosenki – Changes.

Continue reading Niektóre rzeczy nigdy się nie zmienią.

Zagazowany umysł

Panie i panowie, przedstawiam państwu: Gaslighting

Gaslighting to forma znęcania się psychicznego polegająca na manipulowaniu ofiarą w taki sposób, by zaczęła wątpić w swoją pamięć, zdolności percepcyjne i ogólny zdrowy rozsądek. Materiałem poglądowym są filmy o takim tytule, jeden z 1940 a drugi z 1944 roku (ciekawa historia, warta osobnego wpisu).

Filmy opowiadają o  Continue reading Zagazowany umysł

I’m too old for this shit

W czwartek, 30 lipca 2016 roku reprezentacja Polski w piłkę nożną zagra w ćwierćfinale Mistrzostw Europy 2016. Wielki sukces, niewątpliwie. Niewątpliwie też wypada trzymać kciuki za drużynę oraz trenera.

Los chciał, że w tym ćwierćfinale zagramy z drużyną z Portugalii, a co za tym idzie, z wrogiem publicznym numer jeden w Polsce i na świecie, Cristiano Ronaldo.

Jako (polska) fanka Realu Madryt doskonale wiem, jak nienawidzony jest ten człowiek w naszym kraju. Z powodów tak horrendalnych jak żel we włosach, poczucie własnej wartości, bycie aroganckim i ogóle przeświadczenie o własnej wielkości, CR7 to zło wcielone.

Odnoszę wrażenie, że jako naród jesteśmy wyjątkowo zakompleksieni i … mali. Nie jest nowością „plucie na Polskę”, które ze moment urządzę. Continue reading I’m too old for this shit

Agora – nic się na tym świecie nie zmieniło.

Czy tylko ja uważam, że filmy nie muszą uczyć nas suchych faktów? Że film fabularny to nie jest wykład z historii, chemii, fizyki, geografii, politologii czy psychologii? Film powinien albo dać rozrywkę, albo czymś zainteresować; ewentualnie zmusić do pomyślenia na jakiś głębszy temat. Jeśli dodatkowo uczy faktów, to chwała dla niego. Ale to nie jest jego podstawowe zadanie.

Osobiście zasiadłam do oglądania Agory zupełnie nie wiedząc o czym będzie ten film i najpierw wystraszyłam się, że to będzie jakiś wyświechtany romans. Całe szczęście okazało się zupełnie inaczej. Ja z tego filmu może nie dowiedziałam się jak wygląda rzymska zbroja, (bo i mało mnie to obchodzi i niewiele mi taka wiedza da w życiu codziennym), za to całość zmusiła mnie do rozmyślania na temat religii, a właściwie mocno zasmuciła. Zasmuciła faktem, że  Continue reading Agora – nic się na tym świecie nie zmieniło.

O Oskarach, rasizmie i o tym, że to nie o nagrody powinno chodzić

Ostatnio za sprawą Jady Pinkett Smith i Spike’a Lee rozgorzała szalona dyskusja o rasizmie w kinie. Sprawy nie ma co opisywać, bo chyba każdy trochę interesujący się kinem, wie o co chodzi. Ja, znając siebie, postanowiłam podejść do tematu z kilku różnych stron, rozebrać go na czynniki pierwsze i spróbować poszukać najnormalniejszej i najmniej przesiąkniętej nienawiścią reakcji, na całą sytuację.

A na sprawę można (i trzeba) spojrzeć z kilku stron zanim zacznie się obstawiać po jednej lub drugiej stronie.

Przede wszystkim zacznę od tego, że wg mnie pani Jadzie akurat chodzi o brak nominacji dla jej męża Willa. Gdyby był nominowany dziś przebierałaby między Versace, Chanel a Diorem a nie głosiła manifesty. Continue reading O Oskarach, rasizmie i o tym, że to nie o nagrody powinno chodzić

Iluzja … ale dobrego filmu

Z okazji zapowiadanego sequela filmu Iluzja będzie trochę hejtfest na cześć oryginału. Czemu? jak ktoś fajnie na filmwebie napisał „Tak się zastanawiam jakim cudem to coś powstało, zagrało w nim tylu dobrych aktorów i jeszcze się ktoś tym zachwyca”.

Otóż to!

Jestem osobą, która jest w stanie obejrzeć totalne gnioty i wiele ich twórcom wybaczyć. Ale jeśli ktoś zatrudnia tyle gwiazd, pakuje w film tyle pieniędzy, i sprzedaje to jako coś na serio, to niestety – ręce opadają. Iluzja to film, któremu brakuje przede wszystkim sensu i logiki. I cekiny oraz pióra w tyłku nie mogą przesłaniać ludziom prawdy.

A może właśnie o to chodziło? Może ktoś z premedytacją zrobił film, który przeczy sam sobie jeszcze w trakcie seansu ale zatrudniając tyle gwiazd, pakując tyle kasy i sprzedając jako „na serio” zrobił sobie z widzów jaja i teraz leży na podłodze turlając się ze śmiechu? Może ten film to tylko jakiś wyszukany eksperyment społeczny?

Proszę, niech tak będzie!

Continue reading Iluzja … ale dobrego filmu

Moje jest lepsze niż Twoje!

Przeświadczenie: Wolisz rzeczy, które masz na własność, gdyż podejmowałeś świadome decyzje kupując te rzeczy.

Prawda: Wolisz rzeczy, które masz, gdyż racjonalizujesz podjęte decyzje, by usprawiedliwić się przed samym sobą.

Internet zmienił sposób w jaki ludzie ze sobą dyskutują

x-x-everywhere-meme-generator-fanboys-fanboys-everywhere-e8c38b

Zajrzyj na dowolnie wybrane przez siebie forum lub komentarze pod newsem, a znajdziesz gromadę fan boyów na wojennej ścieżce przekonywania wszystkich innych, że to ich produkt jest najlepszy i najwłaściwszy.

W nowoczesnym świecie konsumeryzmu ludzie udowadniają swój status poprzez porównywanie swoich upodobań wśród produktów (tutaj więcej).

Mac czy PC, PS3 czy Xbox 360, iPhone czy Android? – i tak dalej.

Continue reading Moje jest lepsze niż Twoje!

Jestem za a nawet przeciw!

W jednym ze swoich rantów Craig Ferguson wytłumaczył kiedyś, czemu wszystko jest do dupy? W dużym skrócie, stwierdził, że kiedy w latach 50tych, zebrała się grupa białych panów w garniturach zdecydowali oni, że najbardziej dochodową grupą do której należy się zwracać jako do konsumentów, są ludzie młodzi. Młodość oznaczała nie tylko, że wybrany target ma przed sobą więcej lat kupowania niż jego rodzic, ale też – jego głupotę i brak życiowego doświadczenia.

Temu też, w kulturze zaczęła być propagowana młodość i … głupota.

Oczywiście, nie wszyscy młodzi ludzie są mało rozgarnięci. Są tacy, którzy dorastając w pewnym, narzuconym sobie w góry porządku zaczynają zadawać niewygodne, krytyczne pytania i, z biegiem czasu, dochodzą do wniosku, że czas się zbuntować.

Image and video hosting by TinyPic

Bitnicy, hippisi, goth’ci, hipsterzy – to wszystko są grupy anty. Antysystem, antymainstream, antyceznura – antykonsumpcjonizm.

Tylko, czy aby na pewno?

Continue reading Jestem za a nawet przeciw!