Archiwa kategorii: Muzyka

Spoczywaj w pokoju Chesterze!

Wczoraj, 20 lipca 2017 roku, Chester Bennington, wokalista zespołu Linkin Park został znaleziony martwy. Muzyk popełnił samobójstwo po latach walki z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków oraz depresją.

Czytam te słowa, nagłówki i wiadomości od wczoraj i do mnie nie dociera. Jestem numb, i to nawet nie jest przytyk do jednej z piosenek Linkinów. Chciałabym stworzyć jakiś sensowny wpis wspominający Chestera, ale ja wciąż nie bardzo wierzę w to, co się stało. Continue reading Spoczywaj w pokoju Chesterze!

Ulubione sceny: Rocky Horror Picture Show

Kultowy film, to trzeba napisać, choć osobiście nie lubię używać tego słowa. Mam kilka ulubionych piosenek, ale zacznę od takiej może mniej oczywistej – Eddie’s Teddy.

W ogóle, cała scena przy kolacji jest moją ulubioną, a już moment jak Riff Raff i Magenta nakładają do stołu, albo jak Frank kroi pieczeń to boki zrywać.

Podobno można śpiewać razem

Und I did :D

Jedyny i wspaniały Lider Mo!

O serialu Inspiring Generation pisałam jakiś czas temu, ale tylko ze dwa zdania poświęciłam jego perełce – Liderowi Mo! Cóz, rola była to mała, ale za to jaka! Nie wiem na ile to scenariusz a na ile aktor … ok, większość to aktor :)

Inspiring Generation to serial, który podoba mi się jeszcze bardziej teraz niż kiedy go oglądałam, jakieś kilka miesięcy temu. Może to z powodu świetnej atmosfery jaką miałam podczas oglądania, tych wszystkich komentarzy i pobocznej fabuły, która powstała w ramach żartu. Po prostu ten serial kojarzy mi się bardzo dobrze :) Pamiętam go dużo lepszym niż jest :)

Continue reading Jedyny i wspaniały Lider Mo!

Wow Fantastic Bae Bae!

Jakby wiedzieli, że mi nowej muzyki brak! Tylko co niedawno pisałam, że Breaking Benjamin postanowili uraczyć fanów świeżym albumem, to samo robią inni moi ulubieni BB czyli … Big Bang!

I lecą z grubej rury.

Kiedy już myślałam, że Monster jest ich najdziwniejszym teledyskiem oni przygwoździli mi Bae Bae.

Continue reading Wow Fantastic Bae Bae!

Czekając na nową płytę Breaking Benjamin …

Wstrzelili się z tym powrotem w czerwcu tego roku idealnie w czas, kiedy rozpaczliwie szukam sobie nowej muzy! Mam taki dziwny traf, że moi ulubieni wokaliści albo nie żyją, albo są mocno zajęci wszystkim innym niż robieniem muzyki, a ulubione bandy albo już nie istnieją albo nic nie nagrywają. Całe szczęście Breaking Benjamin, po kilku latach bycia Broke Benjamin chyba poczuli pustki w banku, bo pogodzili się, poszli do studia i wydali płytę. Rychło w czas, bo usychałam z potrzeby posłuchania czegoś nowego. A, że nie tak łatwo mi jest przekonać się do nowych wykonawców, to próbowałam ostatnio trochę tego, trochę tamtego, i tak powstała dość rozstrzelona gatunkowo playlista ostatniego okresu.

Continue reading Czekając na nową płytę Breaking Benjamin …

To jest wojna!

Dzięki Demonom da Vinci zaczęłam słuchać zespołu Hurts. Dzięki Spartakusowi zaczęłam słuchać 30 seconds to Mars. Słuchać to może za duże słowo, bo jednak podeszło mi tylko kilka piosenek, ale wśród nich na pewno znalazła się This is War. A to za sprawą tej kompilki. Czekając na finałowy sezon Spartakusa, czyli Wojnę Potępionych, umilaliśmy (my spartakusowi fani) sobie czas oglądają te wideo i przebierając nogami z radochy, na to co nadchodzi :) Jest to chyba najlepszy fan made związany z serialem. Twórcy i aktorzy Spartakusa wymieniali się linkiem do filmiku na swoich kontach społecznościowych. Oczywiście, pełno tu spoilerów a całość (tekst pasujący do obrazów) zrozumieją tylko fani, ale ci, którzy jeszcze Spartakusa nie widzieli, może zostaną zachęceni. Enjoy!

Guilty Pleasure: Linkin Park

Wszystko zaczęło się przez Dragon Ball’a, a dokładnie przez kompilacje o tematyce dragon ballowej. Wtedy to moim uszom dane było usłyszeć wielkiego hiciora One Step Closer. Wideo jest dość legendarne i znane wśród wtajemniczonych. Niestety jest również starsze niż internet, i ciężko je odnaleźć. Jeszcze kilka lat temu było na youtubie, teraz niestety nie ma :(. Podobnie, jak kilku innych klasycznych dragon ballowych kompilek. Ale zostając przy Linkin Park. Za One Step Closer poszła reszta hitów. Crawling, Points of Authority, Papercut czy In The End. Później oczywiście kolejna płyta, pełna następnych typowych im brzmień, czyli Meteora. I po niej jakoś zniknęli. Wtedy człowiek zrozumiał, że ta ich muzyka to wcale taka odkrywcza nie jest, i czemu starsi się z nich nabijają :D

Obecnie, jeśli ich słucham to raczej wracam do tamtych hitów, sprzed lat. Tylko kilka nowych piosenek mnie kupiło. Tak więc, z łezką w oku wspominamy:

Moje ulubione piosenki filmowe

Jak w tytule (wykluczam animacje). Numer 13 z dedykacją. To jedziemy:

1. Bryan Adams – (Everything I Do) I Do It For You
Piosenka do filmu Robin Hood: Książe Złodziei. Uwielbiam ją, bo kojarzy mi się z tamtymi czasami. Pamiętam, jak oglądałam Robin Hooda za dzieciaka, kiedy wszystko było takie jak na tym filmie – dobro zwycięża, źli zostają ukarani. Polast, Mega Hit, godzina 20.00, nasi wygrali, Król Artur przybywa na ślub Robina i Marion, napisy końcowe, Bryan Adams śpiewa,  – piękne czasy :)

Continue reading Moje ulubione piosenki filmowe

A na Gwizdkę chcę dostać Nowy Rok

Tak sobie myślę, że skoro największy komercyjny hymn okresu świątecznego tak naprawdę niewiele ma wspólnego ze świętami, to może przydałoby się trochę odświeżyć sklepowe playlisty. Nie mówię, żeby przestać grać Last Christmas, bo ta piosenka będzie nam towarzyszyć grudniową porą po wsze czasy. Ja proponuję dorzucić kolejną piosenkę!

Bujaszczy rytm, dzwoneczki, powtarzające się w kółko słowo christmas, od czasu do czasu jakieś snow, przejęty głos wokalisty, choinka i padający śnieg w teledysku – we need to make it happen!

Continue reading A na Gwizdkę chcę dostać Nowy Rok