Archiwa tagu: gary oldman

Styczeń 2017 na ekranie

1. Phantom Detective

Je-hoon Lee zrobił na mnie takie wrażenie w serialu Signal, że od razu chciałam zobaczyć go w nowej roli i tak trafiłam na Phantom Detective. Detektyw ściga pewnego dziadka, który kiedyś ubił mu matkę. W końcu trafia na jego ślad, ale na miejscu spotyka tylko dwie przestraszone dziewczynki. Okazuje się, że dziadka wcześniej dopadli jeszcze straszniejsi panowie. Dziewczynki biorą pałającego rządzą zemsty detektywa za … policjanta, który przyjechał im pomóc. Stylizowany na klimaty noir film zemsty podszyty legendą o lokalnym Robin Hoodzie. Nie każdemu się spodoba. Ode mnie za aktorstwo i kreacje świata oraz zdjęcia 7/10

Continue reading Styczeń 2017 na ekranie

Jak odróżnić złe aktorstwo od dobrego?

Na to pytanie odpowiedział Marcus Geduld, reżyser sceniczny, programista, nauczyciel i pisarz. Oto co napisał:

Jeśli ktoś będzie ci wmawiał, że istnieją obiektywne standardy pozwalające na stwierdzenie czy ktoś jest dobrym czy złym aktorem, to taka osoba gada bzdury. Wszystko zależy od prywatnego gustu. Są różne trendy i mody. Każdemu podoba się co innego. Temu właśnie tak wiele osób uwielbiało aktorstwo np. Philipa Seymoura Hoffman’a. Ale jeśli masz inne zdanie, to również możesz mieć rację. W najgorszym przypadku jesteś ekscentrykiem o wyszukanym guście.

Jako ktoś wychowany przez człowieka studiującego historię filmu oraz jako reżyser z 30stoletnim doświadczeniem, przedstawię ci moją definicję dobrego aktorstwa. Chcę tylko zaznaczyć, że jeśli stwierdzę, że „Pacino jest zajebisty” a ty Pacino za zajebistego nie uważasz – masz do tego prawo. To po prostu oznacza, że mamy różne gusta.

Po pierwsze, według mnie, dobry aktor to taki, który potrafi mnie przekonać, że właśnie przechodzi to, co przechodzi jego postać. Mam na myśli Continue reading Jak odróżnić złe aktorstwo od dobrego?

Aktorzy jednej twarzy.

Kiedyś Klaudia śmiała się, że Nicolas Cage w każdym filmie gra Nicolasa Cage’a. Dokładnie to samo można powiedzieć o nie jednym aktorze: Jason Statham zawsze gra Jasona Stathama, Hugh Grant zawsze gra Hugh Granta, Jackie Chan zawsze gra Jackiego Chena. (Ostatnio nawet Robert Downey Jr. wszędzie gra jedną i tę samą postać.) Jednak tych gości się lubi. Może właśnie temu, że pasują do jednej i tej samej roli, a może temu, że nie próbują udawać aktorów dramatycznych. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale one tylko potwierdzają regułę.

Continue reading Aktorzy jednej twarzy.

O Drakuli bez wampiryzmu.

Zanim pojawili się Damon i Stefan, Louis i Lestat, Eric i Bill, David, Edward, Spike, Blade, John, Suarez, itd. był Drakula. Ale nie ten z powieści Stokera, nie ten, który nosi twarz Beli Lugosi, Christophera Lee czy Gary’ego Oldmana. Ten prawdziwy Drakula – Vlad Drakula.

Niedługo czeka nas premiera kolejnego filmu traktującego o krwiopijcy z Transylwanii. Zatytułowany Dracula: Historia Nieznana zainteresował mnie na tyle, że postanowiłam obejrzeć sobie jego zapowiedź. Wyglądało to całkiem nieźle; blockbusterowo, ale obiecująco. Przez chwilę nawet myślałam, że oto doczekaliśmy się w mainstremie filmu o Drakuli bez wątku wampirzego. Nic z tego :) Kiedy napisałam na filmwebie, że jestem nieco zawiedziona kolejnym wątkiem fantasy dostałam odpowiedź: „No chyba samo to że tam jest Dracula to już fantasy:D”

Z tym, że niekoniecznie. Vlad Drakula istniał naprawdę i wampirem nie był. Może by się szarpnąć i zrobić film tylko o nim?

Continue reading O Drakuli bez wampiryzmu.