Archiwa tagu: herox

Naissant roz 18. Gniew

Gotus stał z założonymi rękami i przyglądał się siedzącemu w oddali chudemu mężczyźnie. Wiedział, że jego ofiara nie ma pojęcia o tym, że jest obserwowana. Teraz musiał tylko obmyślić jakiś sprytny plan zbliżenia się do Heroxa, tak, by ten nie zorientował się zbyt szybko. Znajdował się dużym placu i zaatakowany bezpośrednio miałby sporo miejsca, i czasu, by uciec.

Mężczyzna pamiętał, jak jego wspólnik, Rayos, zranił Heroxa w nogę, więc chudzielec powinien mieć problemy z szybkim poruszaniem się. Jednak, tuż po zabiciu Siryi hasał jak sarenka.

„Coś tu nie pasuje …”

Gotus żałował, że nie ma z nim Rayosa. Zamiast niego musi radzić sobie z Munem, który w sprawach takich jak ta, działał ewidentnie bez myślenia. Continue reading Naissant roz 18. Gniew

Naissant roz 16. Poszukiwania

Katos wstał ze schodów i otrzepał spodnie. Zrobił kilka korków do przodu. Widząc to, Rayos oderwał się od drzwi, o które się opierał i już był gotowy ruszyć za chłopakiem kiedy usłyszał:

„Idziesz ze mną?”

„Dokąd?” – spytał.

Katos odwrócił się i popatrzył na niego. Uśmiechnął się lekko.

„Poznać ten pieprzony sekret nieśmiertelności.”

Rayos zszedł na dół i stanął obok niego. Przez chwilę uważnie przyglądał się chłopakowi.

„Masz jakiś plan?” – spytał.

„Być może.” – rzucił tajemniczo Katos.

Rayos nie odezwał się. Wciąż nie odrywał wzroku od Continue reading Naissant roz 16. Poszukiwania

Naissant roz 15. W pojedynkę

Gael stał w niedużym sosnowym lesie. Głowę opierał o gruby konar i spokojnie palił papierosa wsłuchując się w szum wiatru targającego czubki drzew. Miał zamknięte oczy. Oddychał powoli, co raz wpuszczając do płuc kolejną dawkę gryzącego dymu. Pod jego nogami rozciągało się ubogie runo leśne złożone głównie z wrzosów i borówek. Miejscami krzewinki i pnącza zdobiły niewielkie dzwonkowate kwiaty. Resztę krajobrazu obficie dopełniała bladozielona trawa. Zza drzew, w dolinie za lasem, dało się dojrzeć mały, murowany budynek o strzelistej wieży i brązowym dachu. Za każdym razem, kiedy Continue reading Naissant roz 15. W pojedynkę

Naissant roz 14. Karmazynowy flaming

Serce zabiło mu szybciej, kiedy znalazł to, czego szukał. Widział go kilka lat wcześniej – od tego czasu chłopak nic się zmienił. Na twarzy był wciąż taki sam: chłopczykowata uroda, błysk w oku i niepokorny uśmiech. Stał przy barze, oparty łokciami o blat przyglądał się tańczącej na podwyższeniu kobiecie.

Mun poczuł jak skacze mu ciśnienie. Oto był on – Chenti. Człowiek, którego szukał. Którego kiedyś, nieostrożnie, podziwiał, a którego żywot dziś planował skończyć. Wiedział jednak, że jeśli popełni choć jeden drobny błąd, to on pierwszy będzie gryzł ziemię. Z tym chłopakiem nie ma żartów; on się niczego nie boi, Continue reading Naissant roz 14. Karmazynowy flaming

Naissant roz 12. Herox

„Zamknij się!”

„Po prostu uważam, że powinniśmy mu powiedzieć. To wszystko.”

„Nie! I tak zrobiliśmy już więcej niż mógł się spodziewać. Zaatakowaliśmy Chentiego, dostarczyliśmy Heroxa … Co on sobie wyobraża? Że jesteśmy jego chłopcami na posyłki?!”

„To nie zmienia faktu, że …”

„Nawet nie będę o tym dyskutował, więc skończ! Chce wiedzieć, co u jego więźnia niech sam mu zawozi żarcie i ubrania, które naobiecywał, a nie – znowu wysyła nas.”

„Jest zajęty szukaniem Chentiego.”

„I świetnie! Może znajdzie ich obu.”

„O to mi chodzi. Co jeśli Herox dotrze do Continue reading Naissant roz 12. Herox

Naissant roz 9. Jak zdobyć przyjaciół?

„Dobra. Powiem to ja, bo pewnie żaden z tych baranów tego nie zrobi – pojebało cię!” – Sirya wstała energicznie z krzesła. – „Odjęło rozum, kompletnie.” – zrezygnowana kiwała głową. Była wysoką i szczupłą dziewczyną o włosach aż do pasa. Dziś nosiła je w nisko upiętym kucyku. Miała na sobie lnianą koszulkę i zwykłe dżinsy, których nogawki były włożone w długie do kolan buty.

„A masz lepszy plan?”

„Tak! Zostawić go w spokoju! Jest nieśmiertelny – nie zmienisz tego choćbyś nie wiem jak bardzo chciał!”

„Nie.” – teraz Mun kiwał przecząco głową. – Continue reading Naissant roz 9. Jak zdobyć przyjaciół?