Archiwa tagu: Inspiring Generation

Czy ktoś wzywał Doktora?

Kiedy, pracujący pod przykrywką policjant zostaje zamordowany, wszystkie podejrzenia padają na tajemniczą postać narkotykowego świata, znaną jako Syn Doktora. Ten, nie zważając na fakt posiadania całej policji w mieście na własnym karku, rozpoczyna przewrót w swojej organizacji, frontalnie atakując lokalnego bossa, Skalę. A z czasem będzie działo się coraz więcej …

Image and video hosting by TinyPic

Cruel City to serial balansujący między dusznym klimatem a przepychem świata dilerów narkotykowych i ścigających ich policjantów. Gdzie granica między dobrymi a złymi zatarła się już dawno; gdzie wydaje się, że każdy zna każdego i wszyscy są ze sobą powiązani szczelną siecią skomplikowanych relacji. A w centrum wszystkiego – jeden młody mężczyzna, Syn Doktora. Kim jest i czy naprawdę jest taki wyjątkowy? A to już trzeba obejrzeć, żeby się dowiedzieć :D (jest zajebisty i tak, jest zajebisty :D)

Continue reading Czy ktoś wzywał Doktora?

Jedyny i wspaniały Lider Mo!

O serialu Inspiring Generation pisałam jakiś czas temu, ale tylko ze dwa zdania poświęciłam jego perełce – Liderowi Mo! Cóz, rola była to mała, ale za to jaka! Nie wiem na ile to scenariusz a na ile aktor … ok, większość to aktor :)

Inspiring Generation to serial, który podoba mi się jeszcze bardziej teraz niż kiedy go oglądałam, jakieś kilka miesięcy temu. Może to z powodu świetnej atmosfery jaką miałam podczas oglądania, tych wszystkich komentarzy i pobocznej fabuły, która powstała w ramach żartu. Po prostu ten serial kojarzy mi się bardzo dobrze :) Pamiętam go dużo lepszym niż jest :)

Continue reading Jedyny i wspaniały Lider Mo!

City Hunter: Mściciel w rurkach

city-hunter-poster-2

Napaliłam się na oglądanie jak szczerbaty na suchary, bo nie dość, że Sang-joong Kim czyli Squad Lider himself w obsadzie, to same ochy i achy wśród komentujących serial. Oj, jak w błędzie byłam. City Hunter niestety mnie nie zachwycił, wręcz odwrotnie. Dobry pomysł i wielce obiecujące pierwsze wrażenie po odcinku pilotażowym były masakrowane jak lewak przez Korwina z każda kolejna odsłoną, a największą wadą okazał się główny bohater.

Continue reading City Hunter: Mściciel w rurkach

Od zera do bohatera: Inspiring Generation

Tłum żądny krwi, przydymione światło, piasek unoszący się w powietrzu. Dwóch gości okłada się po twarzach. Jeden z nich łapie podpalony kawał drewna i próbuje uderzyć tego drugiego. Ten w sposób zwiastujący, że jest głównym bohaterem, zrzuca z siebie okrycie wierzchnie, z epickością zanurza je w nieopodal usytuowanej kałuży, używa tak oto powstałej broni do zneutralizowania płonącego pala, obezwładnia napastnika szybkim i zwinnym ciosem … Migają flashbacki lub flashforwardy (bo nie wiemy), słyszymy jak ktoś rozpaczliwie krzyczy „Gaja!”, krew tryska … wracamy na arenę. Nasz bohater świętuje z tłumem wygraną, by za moment dostać znienacka w głowę i przegrać z kretesem … Bohater upija się w barze, przychodzi drab, który go znokautował na arenie „Pozwoliłeś mi wygrać!”, krzyczy. Zaczyna się kolejna bójka … Bohater obezwładnia draba bez wystąpienia kropli potu na czole … Pojawia się tajemnicza postać …

Image and video hosting by TinyPic

I przenosimy się kilka lat wstecz.

Continue reading Od zera do bohatera: Inspiring Generation

Luty na moim ekranie

Właśnie tak patrzę, że od 1 lutego, do dziś, obejrzałam tylko 6 filmów. To mało, jak na mnie. Ale to wszystko temu, że utonęłam w kolejnym serialu (Inspiring Generation), który oglądam weekendami. I pewnie po jego zakończeniu stworzę długi tekst (będzie długo, bo i serial długi i bohaterów jak w książce telefonicznej :D ). Poza tym planuję rozkminki dwóch filmów, ale zbieram się do nich jak pies do jeża.

A przechodząc do sedna sprawy, co tam zagościło na moim ekranie w lutym:

Continue reading Luty na moim ekranie