Archiwa tagu: jack nicholson

Jak odróżnić złe aktorstwo od dobrego?

Na to pytanie odpowiedział Marcus Geduld, reżyser sceniczny, programista, nauczyciel i pisarz. Oto co napisał:

Jeśli ktoś będzie ci wmawiał, że istnieją obiektywne standardy pozwalające na stwierdzenie czy ktoś jest dobrym czy złym aktorem, to taka osoba gada bzdury. Wszystko zależy od prywatnego gustu. Są różne trendy i mody. Każdemu podoba się co innego. Temu właśnie tak wiele osób uwielbiało aktorstwo np. Philipa Seymoura Hoffman’a. Ale jeśli masz inne zdanie, to również możesz mieć rację. W najgorszym przypadku jesteś ekscentrykiem o wyszukanym guście.

Jako ktoś wychowany przez człowieka studiującego historię filmu oraz jako reżyser z 30stoletnim doświadczeniem, przedstawię ci moją definicję dobrego aktorstwa. Chcę tylko zaznaczyć, że jeśli stwierdzę, że „Pacino jest zajebisty” a ty Pacino za zajebistego nie uważasz – masz do tego prawo. To po prostu oznacza, że mamy różne gusta.

Po pierwsze, według mnie, dobry aktor to taki, który potrafi mnie przekonać, że właśnie przechodzi to, co przechodzi jego postać. Mam na myśli Continue reading Jak odróżnić złe aktorstwo od dobrego?

Top 10 na moim ekranie: 2015

Nie będą to głównie filmy, które miały premierę w 2015, a filmy, które zagościły na moim ekranie w 2015. Chwilami czeka więc powrót do lat 90tych. To, lecimy:

10. Nightcrawler

Obejrzany w maju. Trafia na listę głównie dzięki świetnej roli Jake’a Gyllenhaala.

Continue reading Top 10 na moim ekranie: 2015

Październik 2015 na ekranie

Co, poza Demonami:

1. En Fuera de Juego

Hiszpania, piłka nożna, Real Madryt … Dwóch gości próbuje, wyciągnąć jak najwięcej kasy za transfer młodego cracka z Argentyny. Film zapowiadał się całkiem fajnie, ale skończyło się bez szału. Na pewno fajnie było zobaczyć ulice Madrytu, Ikera na kolacji z dziennikarzami i znowu poczuć klimat Hiszpanii. Film o gonieniu za marzeniami. Pokazuje brutalny świat piłki nożnej na poziomie transferów. 6/10

2. Queen of the Night

Spokojny nerd i jego superseksowna żona to, dla chłopaka, więcej problemów niż pożytku. Film miał momenty, główny bohater to urocza pokraka, można obejrzeć jak ktoś się nudzi. Ale jak na komedię mało śmieszył. 7/10

Continue reading Październik 2015 na ekranie

Aktorzy jednej twarzy.

Kiedyś Klaudia śmiała się, że Nicolas Cage w każdym filmie gra Nicolasa Cage’a. Dokładnie to samo można powiedzieć o nie jednym aktorze: Jason Statham zawsze gra Jasona Stathama, Hugh Grant zawsze gra Hugh Granta, Jackie Chan zawsze gra Jackiego Chena. (Ostatnio nawet Robert Downey Jr. wszędzie gra jedną i tę samą postać.) Jednak tych gości się lubi. Może właśnie temu, że pasują do jednej i tej samej roli, a może temu, że nie próbują udawać aktorów dramatycznych. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale one tylko potwierdzają regułę.

Continue reading Aktorzy jednej twarzy.

Remake, reboot, sequel, prequel i inne dziwne słowa.

remake1

Idąc do kina i widząc takie tytuły jak Planeta Małp, Mad Max, Pamięć Absolutna, Terminator (o zgrozo!), itd. można być pomyśleć, że cofnęliśmy się w czasie o jakieś 10 do 20 lat. Czy to tak źle? Oto jednak uda się nam obejrzeć nostalgicznie wspominane filmy na wielkim ekranie! Zobaczyć jak coś tam coś tam itd. Aż łezka się w oku kręci a nogi uginają z radości.

Hola, hola, amigo!

Cała radość ulatuje z człowieka, kiedy okazuje się, że rok jest wciąż 2014, a wszystkie te filmy to tylko nowe, odświeżone, wypieszczone i często, nieprzemyślane, wersje naszych ukochanych klasyków.

 Osobiście nie jestem ani zwolenniczką, ani przeciwniczką remake’owania filmów. A może inaczej, jednocześnie jestem za i przeciw. Jak ze wszystkim, tak też i z recyklingowaniem pomysłów scenariuszowych, warto zachować zdrowy rozsądek. Niekiedy pomysł na zrobienie tego samego filmu od nowa znajduje swoje racjonalne wytłumaczenie, innym razem kończy się na załamaniu rąk i pytaniu na cholerę?!. Gdzie leży różnica?

Continue reading Remake, reboot, sequel, prequel i inne dziwne słowa.