Archiwa tagu: outsider

Podobno powinno się pisać to, co samemu chciałoby się przeczytać.

Z takim nastawieniem zasiadałam do pisania Outsidera, a także niezatytułowanego jeszcze projektu fantasy, do którego stworzyłam nawet całą mitologię „bogów” oraz ichnie niesnaski, tylko za nic nie mogę wpasować ich w fabułę główną.

W każdym razie, jakkolwiek nie zabierałam się do tworzenia nowej historii, w mojej głowie wizją były epickie, kilkutomowe opowieści. Miało być o Continue reading Podobno powinno się pisać to, co samemu chciałoby się przeczytać.

Nielubiane motywy, czyżby?

Od kilku dni katuję praktycznie bez przerwy youtubowe filmiki traktujące o nielubianych, wyświechtanych i ogólnie nie do zniesienia wątkach w książkach dla młodych dorosłych, ale jak wiadomo – treść często wychodzi na filmy i seriale.

Koniec końców chodzi o pewnego rodzaju rozwiązania fabularne, wątki i powtarzające się motywy fikcyjnych historii, które odbiorcy mają po dziurki w nosie.

Continue reading Nielubiane motywy, czyżby?

Outsider (nie ważny) Rozdział 1

Bez większego gadania. Napisałam 7 rozdziałów i uznałam, że muszę zacząć od początku. Szkoda jednak trzymać wszystko w szufladzie, bo każda informacja jest zwrotna. Nawet jeśli ta wersja Outsidera jest już porzucona.

Enjoy!

Zielony? Czerwony? Który to będzie tym razem? Brus poczuł jak kropla potu spłynęła mu po karku. Właśnie uświadomił sobie, że za każdym razem kiedy zadaje sobie te pytania obiecuje, że to już ostatni raz; że nigdy do tego nie wróci, bo tak nie można żyć. Ciągły stres, skoki adrenaliny, poczucie, że następny gest może być tym ostatnim w karierze. Świadomość nieodwracalnych skutków swojej decyzji. I za każdym razem ruga się w myślach, że znowu pozwolił sobie znaleźć się w tej sytuacji. Czerwony? Czy jednak zielony? Continue reading Outsider (nie ważny) Rozdział 1

Żeby zbudować nowy świat, trzeba zniszczyć stary

Doszło w moim życiu do sytuacji, kiedy wyrwana z zamyślenia pytanie „nad czym tak dumasz?” jedyną słuszną i prawdziwą odpowiedzią było „jak zniszczyć świat!”

I nie. Nie Planuję być villanem, który chce rządzić ludzkością, ale założyłam sobie, że fabuła Outsidera będzie działa się w przyszłości, kiedy Ziemia nie jest miejscem, które znamy. I żeby stworzyć ten nowy świat, muszę zniszczyć obecny :)

A nie jest to łatwe. Powstało już tyle wizji post apokaliptycznej, dystopicznej przyszłości, z podziałem na złych bogatych i dobrych, uciśnionych biednych, że naprawdę nie jest łatwo stworzyć coś nowego, nie trącącego kliszą.

Siedzę więc, i dumam, jak przeprowadzić zagładę, by wyłonił mi się jakiś zalążek oryginalnej wizji przyszłości.

Nie chcę pisać, że przegrywam tę walkę, ale i do zwycięstwa mi daleko.

Pewnie, znowu będę przepisywać te siedem rozdziałów, które mam :(

Outsider: Pierwszy fragment

A właściwie, na chwilę obecną, początek pierwszego rozdziału:

Zielony? Czerwony? Który to będzie tym razem? Brus poczuł jak kropla potu spłynęła mu po karku. Właśnie uświadomił sobie, że za każdym razem kiedy zadaje sobie te pytania obiecuje, że to już ostatni raz; że nigdy do tego nie wróci, bo tak nie można żyć. Ciągły stres, skoki adrenaliny, poczucie, że następny gest może być tym ostatnim w karierze. Świadomość nieodwracalnych skutków swojej decyzji. I za każdym razem ruga się w myślach, że znowu pozwolił sobie znaleźć się w tej sytuacji. Czerwony? Czy jednak zielony? A może biały? Tylko, że biały jest fikuśnie zakończony, jeśli go tknę może zruszyć całą konstrukcję, a wtedy … Continue reading Outsider: Pierwszy fragment

Wiecie co jest najgorsze?

Kiedy szlifuje się swój wielki pomysł, którego szkielet powstał jakieś 10 lat temu i dochodzi się do wniosku, że schemat pogania tam schemat a w całym pomyśle nie ma ni grama oryginalności! I to mnie właśnie spotkało :(

Mój bohater to sierota, która nie zna ani swoich rodziców, ani swojej przeszłości, wychowywany wśród obcych ludzi, którzy przyjęli go do swojej społeczności, a w której czuje się odmieńcem. Do jego drużyny dołącza zmęczony życiem były żołnierz, który spędza czas na piciu i wszystko „mu ciężko”, ale w przybyszu zauważa trochę z siebie z dawnych lat i ten ostatni raz postanawia coś w życiu zrobić (pomóc młodemu odnaleźć prawdę na swój temat). Dodatkowo, dołączyć ma do nich chucherko, ale wybitnie inteligentne, wyśmiewane przez kolegów z klasy. Dzizas, jakie frazesy :D

Plus świat jako typowa dystopia ze złym rządem i dobrymi biedakami.

Aż mi wstyd!

Continue reading Wiecie co jest najgorsze?

Outsider – komunikat specjalny!

Dopadła mnie motywacja do pisania. Jak nie pisałam przez kilka miesięcy, tak teraz nastukałam ze dwa rozdziały w kilka dni. Zaowocowało to tym, że zdecydowałam się przepisać początkowe rozdziały od początku. Po prostu zdałam sobie sprawę, że pisałam to nie tak, jak bym chciała.

W czasie, kiedy tworzyłam pierwsze rozdziały Outsidera czytałam jakaś książkę (nie pamiętam co, miałam wtedy kindla tylko dla siebie to czytałam jak szalona) i za bardzo zainspirowałam się sposobem pisania tamtego autora. Teraz nie czytam nic :D i to, jak zauważyłam, ułatwia mi pisanie po mojemu. Temu też usuwam na razie wszystkie napisane do tej pory rozdziały. Nie to, że ktoś je czytał, no ale :D

Outsider: Czemu tak ciężko jest coś napisać?

Jestem w połowie 5 rozdziału Outsidera i kompletnie się zacięłam. Nawet nie to, że nie mam pomysłu. Mam. Tylko kurde w ogóle nie mogę zmusić się do pisania. A jak już się zbiorę to … czas mi się kończy i musze iść spać. ;/ Wiem wiem, to wszystko to tylko wymysły i usprawiedliwianie samej siebie. Oczywiście, że łatwiej jest rozwalić się na krześle i katować kolejny odcinek ANTM niż zebrać myśli do kupy i przelać je na papier. I wkurza mnie to, że nie mogę nic stworzyć. Najgorsze jest chyba to, że tak bardzo chcę, że aż ni mi nie wychodzi. Kurdę, pisząc i tworząc ten świat mogę w nim być osobą, która wszystko kontroluje. Bo niestety, w rzeczywistości to mało, co udaje mi się kontrolować. Nawet teraz zamiast pisać rozdział, to pisze o tym, że nie dam rady czegokolwiek napisać. Zaraz się tylko wkurzę i odpalę coś do oglądania ;/

No i bez sensu.

Jak to wciąż trwa, czyli kim jest Outsider?

Pewnego dnia, w schowanej przed światem wiosce zjawia się nieoznakowane wojsko i bierze mieszkańców w niewolę. Grupka wojowników, której udało się uniknąć losu swoich współplemieńców, wyrusza w nieznany im świat, poprzysięgając wyrównanie rachunków z najeźdźcą.

Tak w skrócie przedstawia się fabuła Outsidera. Całość powinnam ująć w czterech częściach (tak przynajmniej mam rozplanowane w tym momencie) ale wszystko wyjdzie w praniu.

Continue reading Jak to wciąż trwa, czyli kim jest Outsider?