Archiwa tagu: piłka nożna

I’m too old for this shit

W czwartek, 30 lipca 2016 roku reprezentacja Polski w piłkę nożną zagra w ćwierćfinale Mistrzostw Europy 2016. Wielki sukces, niewątpliwie. Niewątpliwie też wypada trzymać kciuki za drużynę oraz trenera.

Los chciał, że w tym ćwierćfinale zagramy z drużyną z Portugalii, a co za tym idzie, z wrogiem publicznym numer jeden w Polsce i na świecie, Cristiano Ronaldo.

Jako (polska) fanka Realu Madryt doskonale wiem, jak nienawidzony jest ten człowiek w naszym kraju. Z powodów tak horrendalnych jak żel we włosach, poczucie własnej wartości, bycie aroganckim i ogóle przeświadczenie o własnej wielkości, CR7 to zło wcielone.

Odnoszę wrażenie, że jako naród jesteśmy wyjątkowo zakompleksieni i … mali. Nie jest nowością „plucie na Polskę”, które ze moment urządzę. Continue reading I’m too old for this shit

Zbrodnia Ikera

Pamiętam jak zaczynałam kibicować Realowi Madryt. Grali wtedy w finale Ligi Mistrzów przeciwko Bayernowi Leverkusen, rok 2002. Chyba prowadzili już 2-1, kiedy to kontuzji doznał ich podstawowy bramkarz, Cezar. Drżałam jak cholera, kiedy do wejścia na boisko szykował się nie za bardzo znany mi wtedy, z wielkim pudlem na głowie, nie kto inny jak Iker Casillas.

Co było później to chyba wie każdy, kto trochę interesuje się piłką nożną. Real mógł dołować, przegrywać, odpadać z pucharów z dużo słabszymi od siebie drużynami, ale nikt nigdy złego słowa o Ikerze nie mówił. Z Realu mogli odchodzić gracze, którzy tworzyli historię i tożsamość tego klubu przez lata; odeszli Raul Gonzales, odszedł i Guti. Iker wciąż trwał. Iker przejął opaskę kapitana. Iker został okrzyknięty świętym. Wydawało się, że nikt i nic nie będzie w stanie rozerwać tej unii zawodnika z drużyną i kibicami. Bo ile lat Real opierał się na założeniu: jak trwoga to do Casillasa?

Continue reading Zbrodnia Ikera

Haters gonna hate

Tyle lat, w kwestii reklam piłkarskich przodowało Nike. Te ich mini filmy gdzie piłkarze bronili świat przed potworami, wykradali piłki z wieżowców, ganiali po Dzikim Zachodzie albo grali turniej w klatce (moja ulubiona). A Adidas zawsze w tyle.

Do teraz! There will be haters to ich najlepsza piłkarska reklama ever. Aż trzech piłkarzy Realu (przypadek? nie sądzę), tylko Pepe zabrakło :)


Ok, przyznaję. Sama często hejtuję Benza :(

Wszystkie drogi prowadzą na Bernabéu

Jak spełniają się marzenia? Otóż właśnie tak spełniają się marzenia :) Piłką nożną zaczęłam interesować się w 1998 roku, fanką Realu Madryt zostałam w 2002. Wiele osób nie rozumiało, jak można być kibicem klubu z zagranicy, ale mnie to nie interesowało. Wiedziałam, że kiedyś w końcu dotrę na Santiago Bernabéu i zobaczę swoich ulubieńców z wysokości trybun. Czekałam, aż wrócą na szczyt; aż będą dziesięciokrotnymi klubowymi mistrzami Europy a w składzie będą mieć Terminatora naszych czasów – Cristiano Ronaldo. I oto stało się. 25 października 2014 roku usiadłam na trybunach Santiago Bernabéu, by podziwiać swój ulubiony klub w bezpośrednim starciu z największym rywalem – FC Barceloną.

Ale zanim mecz :)

Continue reading Wszystkie drogi prowadzą na Bernabéu

Piłka piłce nie równa.

Nie jest łatwo być kibicem piłki nożnej w Polsce. Nie tylko nasza reprezentacja nas nie rozpieszcza. Rodzime kluby do Ligi Mistrzów kwalifikują się od święta, a nawet jak im się uda to i tak zostają z niej wyrzuceni. Żeby pooglądać wspomnianą Ligę Mistrzów czy inne puchary, nie wspominając o najlepszych ligach europejskich trzeba mieć wykupione kanały u trzech różnych dostawców, itd. Jak człowieku machniesz ręką na polską piłkę to Cię zjedzą, za kibicowanie zagranicznej drużynie. I nie wygrasz. Nigdy :(

Continue reading Piłka piłce nie równa.