Archiwa tagu: Tadanobu Asano

Czerwiec 2016 na ekranie

Co poza HIGH&LOW, Running Manem i teledyskami DBSK oglądałam w czerwcu? Niewiele

1. Fly with the Gold

Historia pewnego napadu na bank. Nie wiedzieć czemu spodziewałam się japońskiej wersji Ocean Eleven a dostałam coś zupełnie innego. Sam napad na bank zaczyna się bardzo późno. Większość czasu spędzamy na poznaniu składu oraz ich przygotowaniach. Ale to nie jest wadą filmu. Ogląda się dość ciekawie. 8/10

Continue reading Czerwiec 2016 na ekranie

Top 10 na moim ekranie: 2015

Nie będą to głównie filmy, które miały premierę w 2015, a filmy, które zagościły na moim ekranie w 2015. Chwilami czeka więc powrót do lat 90tych. To, lecimy:

10. Nightcrawler

Obejrzany w maju. Trafia na listę głównie dzięki świetnej roli Jake’a Gyllenhaala.

Continue reading Top 10 na moim ekranie: 2015

Lipiec 2015 na ekranie

1. Ruroni Kenshin

Po wojnie pewien samuraj przysięga sobie, że nigdy więcej nie będzie juz zabijał. Jak można się spodziewać jego przysięga zostanie wystawiona na próbę :) Nie wiem na ile dobra jest to ekranizacja mangi, ale ja, jako ktoś kto nie widział oryginału, nieco pogubiłam sie w fabule. Tempo filmu trochę nierówno rozłożone, ale sceny walk i charakteryzacje postaci nadrobiły na tyle, że oceniłam film na 8/10

2. Survive Style 5+

O filmie pisałam (ze spoilerami) wcześniej.

3. Rock’N'Rolla

Guy Ritchie i kolejny, szalony gangsterski film. Grupa złodziei chce wykolegować pewnego ważniaka, który to przy pomocy ładnej księgowej chce wykolegować jeszcze większego ważniaka, który próbuje wykolegować tego pierwszego, a w tym wszystkim miejsce dla siebie znajduje pewnie niespełniony rockendrolowiec. Świetna obsada, scena pościgu z dwoma Ruskimi to ubaw po pachy, niezwykle klimatyczny monolog o papierosach, zamotanie jak to u Ritchiego, ale bez napisów się nie porywać. Na bez nich rozumiałam tylko Ludacrisa. 8/10

Szkoła przetrwania

Macie tak czasami, że oglądacie jakiś film i całkiem miło spędzacie przy nim czas, ale nie kończycie seansu jakoś specjalnie zachwyceni? Wracacie do codzienności, robicie to czy tamto, i następnego dnia i następnego łapiecie się o myśleniu o tym filmie? I kilka dni po seansie dochodzicie do wniosku, że jednak jest on naprawdę czadowy! Ja tak miewam. Rzadko, ale miewam.

Filmem, który ostatnio wywinął mi takiego psikusa jest Survive Style 5+ przez polskich genialnych tłumaczy zaproponowany widowni jako Jazda bez trzymanki. I choć obraz Gena Sekiguchi może wydawać się taką jazdą bez trzymanki, to polski tytuł sprawia, że zostaje on niefortunnie odebrany.

Continue reading Szkoła przetrwania

Kwiecień 2015 na ekranie

Skromniutko, strasznie skromniutko. Utonęłam w serialach i Simsach :(

1. Ninja Zabójca

Nie spodziewałam się wielkiego filmu, ale raczej czysto rozrywkowej chały. Takiego filmu, co to nie udaje ambitnego i aż przegina z głupotami, przez co seansu nie można brać na poważnie i na wiele przymyka się oko. Tu było odwrotnie. Zrobiono wszystko na poważnie, ale … słabo. Historia wtórna, bohaterowie nieciekawi. Do podziwiania tylko klata głównego bohatera i nawet udane sceny walk. 3/10

Continue reading Kwiecień 2015 na ekranie